Koncert w Circus Maximus
Właśnie (dzisiaj) wróciłem z Rzymu, z koncertu Davida Gilmoura. Było to przeżycie… niesamowite, niezwykłe, do zapamiętania do końca życia (mojego, nie Jego). Koncert odbył się w Circus Maximus – ruinach największej areny w Rzymie. Nastrój nieprawdopodobny. Muzyka – nieprzemijalna. Gilmour – w formie doskonałej, mimo wieku.
Wybraliśmy się we trzech, dzień wcześniej, było więc trochę czasu na zwiedzanie, standardowo, najbardziej znane miejsca. Spotkaliśmy też Jana Pawła II 🙂

